Ostatnio wszyscy mówią o roli hobby w życiu człowieka. Myślę, że warto mieć hobby, ponieważ ono pomaga nam oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o problemach. W moim życiu z całą pewnością takimi rzeczami są: podróżowanie, czytanie i granie w tenisa.
Największą moją pasją jest odkrywanie nowych miejsc. Podróżuję sam i z przyjaciółmi, wykorzystując przy tym każdy dzień urlopu. Kiedy mam czas, szukam tanich lotów i hoteli. Byłem już w 23 krajach. Najbardziej podobało mi się w Tajlandii – masaże, pyszne i aromatyczne potrawy, uśmiechnięci ludzie oraz długie i piaszczyste plaże. Podróżując uczę się nowych rzeczy, poznaję fascynujące osoby i staję się lepszym człowiekiem. Kolejnym hobby, o którym wspomniałem jest czytanie – również forma podróży. Książki zabierają mnie do nowego, nieznanego świata. Najważniejszą lekturą w moim życiu jest saga o Harrym Potterze. Uważam, że każdy powinien ją przeczytać. Ostatnią z rzeczy, o których chciałbym wspomnieć jest tenis. Chodzę na treningi raz w tygodniu. Lubię się zmęczyć i porywalizować z moim kolegą. Gdy gram, zapominam o stresującej pracy i sfrustrowanym szefie.
Podsumowując, hobby jest niezwykle ważnym elementem mojego życia. Dzięki niemu odpoczywam i znajduję chwilę dla siebie. Jest świetną odskocznią od życia codziennego.
Ostatnio oglądałam film młodego polskiego reżysera Jana Komasy „Miasto 44” na platformie Netflix. Produkcja powstała w 2014 roku i miała na celu upamiętnienie siedemdziesięciolecia powstania warszawskiego. Gatunek to dramat wojenny.
Akcja filmu rozgrywa się w sierpniu 1944 roku w Warszawie. Główni bohaterowie to młodzi Polacy, którzy właśnie wchodzą w dorosłość. Są pełni życia, chętni przygód i nieświadomi tego, co ich czeka. Stefan, Biedronka i Kama poznają, oprócz bólu i strachu, smak pierwszej miłości. Podczas ponad dwugodzinnego seansu obserwujemy przemianę wewnętrzną bohaterów, którzy walczą nie tylko z okupantem, ale także ze swoimi słabościami. Mocnymi stronami tego filmu są: rewelacyjna gra aktorska, świetna ścieżka dźwiękowa i długo pozostające w pamięci efekty specjalne.
Z całą pewnością poleciłabym ten film wszystkim, którzy chcą poznać historię Warszawy i interesują tematem powstania warszawskiego. Mnie się „Miasto 44” bardzo podobało. Z chęcią jeszcze kiedyś obejrzę ten film.
Ostatnie wakacje spędziłam na Sycylii razem z moją najlepszą przyjaciółką Iwonką. Cały wyjazd przebiegał zgodnie z planem: jeździłyśmy na rowerach, spacerowałyśmy wzdłuż plaży, kąpałyśmy się w morzu, oddychałyśmy świeżym powietrzem i jadłyśmy przepyszne jedzenie.
Ostatniego dnia naszego urlopu spałyśmy nieco dłużej, bo wylot miałyśmy mieć dopiero wieczorem. Zrelaksowane poszłyśmy na spacer, kupowałyśmy ostatnie prezenty dla bliskich i równocześnie zajadałyśmy się lodami. Do hotelu wróciłyśmy o 16.00. Najpierw się spakowałyśmy, a potem poszłyśmy wypić ostatnią włoską kawę. Byłyśmy pod wrażeniem naszej organizacji. Na lotnisko dotarłyśmy, jak nigdy, przed czasem. Jednak podczas odprawy bagażowej okazało się, że pomyliłyśmy dni wylotu i nasz samolot odleciał dzień wcześniej. Niestety, nie udało nam się wymienić biletów. Musiałyśmy kupić nowe, ale najbliższe wolne miejsca były dopiero za dwa dni. Po zakupieniu biletów nie miałyśmy już oszczędności, dlatego poszukałyśmy noclegu na couchsurfingu. Wróciłyśmy do domów całe i zdrowe.
Ta historia nauczyła nas, żeby zawsze sprawdzać kilka razy datę wylotu. Na Sycylię z pewnością wrócimy, jednak uważniejsze.
Ostatnio byłem na parapetówce u mojego przyjaciela. Byłem pod wrażeniem jego nowego domu. Chciałbym również kiedyś taki kupić.
Ten dom ma 150 lat, znajduje się pośród lasu niedaleko Parku Zdrojowego w Konstancinie. Pierwszym jego właścicielem był polski szlachcic, który zbudował go dla swojej córki. Jest w bardzo dobrym stanie, zadbany, ma piękny ogród. Dom ma prawie 200m2, na parterze znajduje się duży salon, kuchnia z jadalnią, łazienka dla gości i wejście do garażu, natomiast na piętrze są dwie sypialnie połączone garderobą, duża łazienka i gabinet. Wszystkie ściany są pomalowane na biało, a w każdym pomieszczeniu znajdują się wielkie okna, dzięki czemu wnętrze jest słoneczne i przytulne. Ciepła całości dodają dębowe podłogi i drewniane antyczne meble.
Tak właśnie wygląda dom moich marzeń. Podoba mi się, ponieważ jest przestronny i świetnie zlokalizowany. Jestem przekonany, że pewnego dnia i mnie będzie stać na taką posiadłość.
Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Iwonka. Poznałam ją w szkole 15 lat temu, gdy zaproponowała mi wspólną ucieczkę z lekcji. Od tej pory rozmawiamy prawie codziennie i dzielimy się ze sobą najważniejszymi wydarzeniami w życiu.
Iwonka ma 30 lat, jest filigranową brunetką. Ma krótkie, lśniące włosy, których nigdy nie związuje. Nosi okulary z grubymi oprawkami. Ma wąskie usta, które zawsze maluje kolorowymi szminkami. Na co dzień ubiera się elegancko, uwielbia wełniane spódnice i kolorowe kaszmirowe swetry. Zawsze ma na sobie płaskie, błyszczące mokasyny. Jedynie podczas licznych podróży można zobaczyć ją w spodniach dresowych i wygodnej bluzie. Wtedy też zakłada białe adidasy. Moja przyjaciółka rzadko się uśmiecha i ma bardzo poważny wyraz twarzy. Ci którzy jej nie znają, myślą, że jest surowa. Tak naprawdę jednak jest ciepłą i życzliwą osobą z nieco sarkastycznym poczuciem humoru. Jest perfekcjonistką i w pełni angażuje się we wszystko, co robi. Kocha swoją pracę, jest menadżerem w firmie farmaceutycznej. Koordynuje duże międzynarodowe projekty i biegle włada językiem angielskim. Jej największą pasją jest podróżowanie. Gdy tylko ma wolny dzień, pakuje walizkę i wyjeżdża poznawać nowe miejsca.
Myślę, że Iwonka nie ma wad. Zawsze mogę na niej polegać i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Z pewnością miałam wiele szczęścia, że 15 lat temu to właśnie mnie zaproponowała ucieczkę z zajęć. Przyjaźń z Iwonką daje mi dużo radości.
Wszyscy kochają czas, który spędzają na urlopie z dala od domu i codziennych obowiązków. Dwa najpopularniejsze sezony wyjazdowe to właśnie wakacje letnie i ferie zimowe. Chwile spędzane z bliskimi zarówno latem, jak i zimą, z dala od rutyny dnia codziennego są dla mnie szczególnie cenne. Ja wolę wakacje letnie, dlaczego?
Po pierwsze, latem dzieci mają dłuższą przerwę, więc wraz z rodziną możemy zaplanować urlop pełen atrakcji, uwzględniający różne miejsca. Nie musimy wybierać między górami a morzem. Najpierw możemy pojechać w Tatry, a potem nad Bałtyk. Po drugie, w Europie jest ciepło i nie musimy lecieć daleko, żeby nacieszyć się słońcem, plażą i morskimi kąpielami. Wsiadamy do samochodu, jedziemy kilka godzin i możemy rozkoszować się wakacjami marzeń. No i po trzecie, najważniejsze, nie przepadam za stereotypowymi feriami zimowymi na stoku narciarskim. Nie jestem typem sportowca i o wiele chętniej wyleguję się na plaży. Wolę pić zimne napoje i zajadać się lodami niż zjeżdżać po zaśnieżonych trasach narciarskich.
Podsumowując, wybieram wakacje letnie, ponieważ trwają dłużej i kojarzą mi się z lenistwem, piękną opalenizną i kąpielami w morzu. Jednak każdy czas spędzony poza pracą wraz z bliskimi jest dla mnie wyjątkowy
Coraz więcej osób kupuje online. Zakupy online są z pewnością wygodne i szybkie, ale warto mieć świadomość tego, jakie kłopoty mogą sprawiać. Internetowy „shopping” ma zarówno zalety, jak i wady.
Co się tyczy zalet, w Internecie mamy dostęp do produktów z całego świata. Możemy znaleźć dokładnie takie produkty, których potrzebujemy. Po drugie, zamawianie produktów w sieci pozwala nam zaoszczędzić czas i pieniądze. Możemy wybrać ciekawą ofertę, siedząc na kanapie albo w pracy. Po trzecie, dla niektórych ważnym argumentem jest to, że nie ma potrzeby wychodzenia z domu. To jest szczególnie ważne, gdy musimy spędzać czas w mieszkaniu, bo mamy małe dziecko albo jest brzydka pogoda. Większość kupujących doceniła również tę możliwość w czasie pandemii.
Warto jednak wziąć pod uwagę również minusy kupowania przez Internet. Jednym z głównych argumentów przeciw jest fakt, że nie można zobaczyć ani dotknąć kupowanych produktów. Często zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Co więcej, nie wszystkie sklepy oferują możliwość darmowego zwrotu czy wymiany, więc wiąże się to pokryciem kosztów przesyłki przez kupującego. Kolejnym argumentem na niekorzyść jest niebezpieczeństwo kradzieży naszych danych, pobrania złośliwego oprogramowania czy trafienia na nieuczciwego sprzedawcę.
Podsumowując, zakupy online są wygodne, ale powinno się dokonywać ich uważnie. Warto kupować na sprawdzonych stronach. Wtedy unikniemy nieudanych transakcji i problemów.
No training tasks available for this level yet.